IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Othar Ferlay

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Othar


avatar
Liczba postów : 5
Join date : 19/06/2012

PisanieTemat: Othar Ferlay   Wto Cze 19, 2012 5:38 pm


Othar Ferlay
Josh Hutcherson


      Imiona: Othar
      Nazwisko: Ferlay
      Wiek: 17 lat
      Data urodzenia: 1 V
      Pochodzenie: Dystrykt 12
      Miejsce zamieszkania: Dystrykt 4
      Zawód: Bezrobotny, choć czasem pracuje jako chłopiec na posyłki

OPIS POSTACI

    Rodzina postaci:

        Charles Ferlay – zarówno Othar, jak i jego siostra, praktycznie nie mają z nim kontaktu. Czasami, zanim zasną, widzą go przez okno, jak wraca pół przytomny lub rano, nim wyjdzie do pracy. Mimo wszystko ojciec jest bardzo troskliwy i starannie wypytuje matkę o wszystkie szczegóły z życia dzieci. Nikomu nie zwierza się gdzie pracuje, a za pewne są to tylko prace dorywcze, by powiązać koniec z końcem.
        Emilly Ferlay – ma wspaniały talent do snucia opowieści i zapewne gdyby nie to, że ta możliwość została jej odebrana, z pewnością byłaby pisarką. Jest dość wrażliwą istotą i po każdej kłótni z mężem płacze. Gdyby mogła, zginęłaby w imię swojej rodziny i choć na to nie wygląda, by uratować swoje dzieci, jest zdolna do wszystkiego. Dlatego też by wynagrodzić im wszelkie cierpienia, spędza z nimi cały wolny czas. By zarobić parę groszy, ceruje ubrania sąsiadów, w czym jest mistrzynią.
        Jane Ferlay – drugie, młodsze dziecko w rodzinie. Choć niegdyś była żywiołowa, cały swój czas spędzała na dworze, to od czasów choroby stała się cicha i bojaźliwa. Wszędzie widzi niebezpieczeństw i zarazki, dlatego większość swojego wolnego czasu spędza czytając.

    Biografia:
      Nic do poszczycenia, nic do pożalenia. O swoim życiu może z czystym sumieniem powiedzieć, że buło dość spokojne. Dla niektórych oznacza to zapewne zwrot pozytywny, jednak dla Othar’a znaczy to tyle co nuda. Tu, trzeba dodać, że nudzić się on nie lubi. Dlatego gdy na świat przyszła jego młodsza siostra, w pełni zajął się opieką nią. Oh, ileż to było wspólnie spędzonych razem godzin, na nogach czy też w domu. Przyznać trzeba, że czasem nawet zdarzało mu się podstępem wywabić siostrę na dwór, byle tylko gdzieś się przejść. Wszystko zdawało się być cudownie, mimo niezbyt licznych finansów, wyobraźnia mogła zastąpić wszystko. Nadeszły jednak czasy, że jego odporność Jane została wystawiona na próbę. Zachorowała, ciężko i boleśnie, każdy oddech zdawał się sprawiać jej ból, z każdą sekundą była bliżej zaświatów. Coś jednak chciało dać jej druga szansę i wyratować Othar’a od wiecznych wyrzutów sumienia. Szansa ta była w dystrykcie czwartym. Chcąc nie chcąc, musiał zostawić dawnych przyjaciół i przenieść się. Zrobił tak, bo jakiż to miał wybór? Potem, już po przeminięciu najgorszego etapu choroby, nie raz prosił siostrę, by wyszła z nim na dwór. Zawsze jednak jego próby kończyły się daremnie, a zdarzały się i takie dni, w których wytykała mu ona, że wszystko to jest jego wina. Wtedy musiał odchodzić jak nie pyszny i samotnie penetrować krzaki. Do czasu aż poznał dziewczynę, której imię na zawsze wyryło mu się w pamięci.
      Następnie wszystko potoczyło się swoim tempem i nadeszły kolejne dożynki. Już 74 Igrzyska… Miało być jak zawsze, miał znów cudem uniknąć śmierci. Nie, wszystko potoczyło się zupełnie inaczej… Zupełnie.
      Z niepokojem wyczekiwał wyczytania tych słów. Słów, które decydowały o życiu i śmierci. Nie wątpił w swe szczęście, jeszcze nigdy go nie zawiodło. Przejęty czy nie jego nazwisko padnie za chwilę, wcale nie słuchał jaką to nieszczęśnicę spotka skazanie na pewną śmierć. Gdy nie padło jego nazwisko, był już gotów do natychmiastowego zniknięcia z tego miejsce, by nie błyszczę szlochów. Jednak coś go powstrzymało. Pewne znajoma twarz. Zbyt znajoma. Potem nie wiedział co się działo. Ręka, bez jego wiedzy, uniosła się w górę, usta same wypowiedziały słowa ‘Zgłaszam się na ochotnika’. Każdy dźwięk wydawał się pochodzić z innego świata, jakby on nie był już sobą, jakby obserwował wszystko z boku. Do jego uszu dotarł tylko daleki jęk jego siostry, cichy szloch matki i westchnienie ojca. Nie czuł już jak jakieś ręce wypchnęły go na scenę, nie zauważył jak cały się trzęsie. Czekał tylko na to, kiedy obudzi się z tego snu, poczeka do ranka i zaprosi Aifę na spacer. Ale sen nie mijał. To było naprawdę?

Charakter:
    Od zawsze dość wesoły i pogodny młodzik, który nie wątpi we własne możliwości. Innymi słowy jest pewny siebie. Nie jest bynajmniej porywczy, choć i to zdarza mu się pod wpływem silnych emocji. Na co dzień spokojny i opanowany. Przyjmie każde rzucone wyzwanie, stanie do walki choćby miał przegrać. Ma problemy z zawieraniem nowych przyjaźni, za to w gronie tych starych otwiera się zupełnie. Troszczy się o wszystkich swoich bliskich i w ich obronie gotów jest na wszystko. Ostatnimi czasy wydaje się nieco zmartwiony i zatroskany. Do jego mocnych stron należy spostrzegawczość i to, że myśli na trzeźwo. Nawet w najbardziej kryzysowych sytuacjach stara się zachować spokój i przeważnie mu się to udaje.

[/list]
DODATKOWE

    Zainteresowania:
      ♫ Spędzanie wolnego czasu na świeżym powietrzu
      ♫ Konstrukcja łuków oraz ich użytek
      ♫ Gra w szachy


    Ciekawostki:
      ♫ Ma niewyjaśnioną słabość do czekolady
      ♫ Nie potrafi kłamać, kto zna go lepiej wie, że podczas nieudolnych prób tej czynności, zaczyna łamać mu się głos.
      ♫ Obwinia się o chorobę swojej siostry i gdy tylko ktoś o niej wspomina, natychmiast zmienia temat
    Umiejętności:
      ♫ Poniekąd konstruowanie łuków oraz dość spora celność przy ich używaniu


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Othar Ferlay

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
« Let the Hunger Games begin! » :: we fight, we dare, we end our hunger for justice # :: Meet The Girl Who Was on Fire-